Frank Viola
Oryg.: TUTAJ
Termin „czekanie” jest moim słowem na rok 2026. Biblijna idea czekania na Boga odzwierciedla aktywne zaufanie do doskonałego czasu Bożego pośród obecnych opóźnień.
Główne hebrajskie słowo tłumaczone w kluczowych fragmentach Starego Testamentu jako „czekać” wywodzi się z rdzenia oznaczającego „łączyć” lub „oczekiwać z niecierpliwością”. Sugeruje to napięcie niczym sznur nadziei, a NIE bierną bezczynność lub niewolniczą służbę (służenie) jak kelner obsługujący stoły.
Słowo to opisuje raczej aktywną nadzieję powiązaną z poleganiem na Bogu.
Mówiąc dokładniej, czekanie na Boga oznacza oddanie zmartwień pod boską opiekę. To praktykowanie cierpliwej wiary zamiast wymuszania rezultatów – co jest szczególną pokusą dla liderów, którzy czują się zobowiązani do samodzielnego czynienia dobrych rzeczy.
Czekanie na Pana oznacza odpoczynek pełen wiary: zaufanie Bożemu czasowi i kontroli zamiast wymuszania rezultatów. To relaks w pewności, że Bóg kieruje sytuacją, co przynosi pokój pomimo niepewności.
Boży plan i drogi przekraczają ludzkie pojmowanie. Czekanie na Boga oznacza powstrzymywanie się od działania, gdy nie jesteś pewien, czy jest to zgodne z Bożą wolą.
Nie chodzi o bierność, ale o dynamiczne zaufanie i poddanie się suwerennej woli Boga — powstrzymanie się od prób kontrolowania skutków i pozwolenie Bogu działać jako pierwszemu.
Ta perspektywa zachęca nas, którzy podążamy za Jezusem, do cierpliwego znoszenia i powierzania Mu naszych sytuacji, zamiast ulegać kontroli czy frustracji. Chodzi o zaufanie Panu, że On zadziała i stworzy rezultat, zamiast próbować samemu go osiągnąć.
Continue reading