Nepal – Kościół Living Hope – Pilne wezwanie do modlitwy z Nepalu

W maju tego roku przeprowadzono dystrybucję żywności w najuboższych rejonach Nepalu.

Po gwałtownej zmianie władzy w Nepalu w marcu, nowy rząd rozpoczął drastyczną walkę ze społecznościami zamieszkującymi w slumsach. Jak widać na poniższych zdjęciach zostały zniszczone różne obiekty zbudowane również przy pomocy kościoła, jak i same budynki kościoła.
Poniżej relacja przekazana mi przez pastora Prema Tamang.



W 2026 roku Nepal wkroczył w nową fazę polityczną pod rządami premiera Balendry Shaha, w następstwie znaczącej zmiany sytuacji wyborczej. Jego administracja kładzie nacisk na reformy miejskie, rozwój infrastruktury oraz likwidację kościołów i związanych z nimi ośrodków misyjnych w Dolinie Katmandu. Około godziny 6:00 rano 26 kwietnia 2026 r. w slumsach Jadibuti w Katmandu miała miejsce nagła i brutalna akcja wyburzeniowa. Według relacji naocznych świadków pastor Purna słyszał wczesnym rankiem głośne odgłosy. Po wyjściu na zewnątrz zauważył setki uzbrojonych policjantów i buldożery. Kościół Namuna w Nepalu mobilizuje młodych ludzi, aby pomogli społeczności slumsów w Jadibuti w zorganizowaniu zakwaterowania w różnych kościołach w Katmandu. Lokalne kościoły w Nepalu zbierają żywność i ubrania, aby zapewnić im pożywienie i odzież dla ich dzieci. Dołączcie do nas w modlitwie i wsparciu dla tej społeczności.

    W 2026 roku Nepal wkroczył w nową fazę polityczną pod rządami premiera Balendry Shaha, w następstwie znaczącej zmiany sytuacji wyborczej. Jego administracja kładzie nacisk na reformy miejskie, rozwój infrastruktury oraz likwidację kościołów i związanych z nimi ośrodków misyjnych w Dolinie Katmandu.  Około godziny 6:00 rano 26 kwietnia 2026 r. w slumsach Jadibuti w Katmandu miała miejsce nagła i brutalna akcja wyburzeniowa. Według relacji naocznych świadków pastor Purna słyszał wczesnym rankiem głośne odgłosy. Po wyjściu na zewnątrz zauważył setki uzbrojonych policjantów i buldożery.    Kościół Namuna w Nepalu mobilizuje młodych ludzi, aby pomagali społeczności slumsów w Jadibuti w zorganizowaniu zakwaterowania w różnych kościołach w Katmandu. Lokalne kościoły w Nepalu zbierają żywność i ubrania, aby zapewnić im pożywienie i odzież dla ich dzieci. Dołączcie do nas w modlitwie i wsparciu dla tej społeczności.    

Tego samego ranka zniszczono kościół Revival Church oraz przedszkole w slumsach Balkhu w Katmandu. Kościół Revival Church liczy ponad 300 członków, a 100 dzieci uczęszczających do przedszkola straciło nadzieję, ponieważ pozbawiono je kościoła, domu, a także placówki edukacyjnej. Powyższe zdjęcia przedstawiają zburzony kościół Revival Church w Balkhu w Katmandu (17-20).                            Wiele osób odniosło obrażenia i trafiło do szpitala. Jedna z naszych członkiń, Sarita, wciąż wraca do miejsca, w którym kiedyś stał kościół.   Wraca tam, ponieważ było to coś więcej niż tylko budynek – było to miejsce kultu, przynależności i nadziei. Pomimo zburzenia pozostaje tam w smutku i modlitwie, próbując pogodzić się z nagłą utratą swojego duchowego domu i przestrzeni wspólnotowej. Jej działania odzwierciedlają głęboki emocjonalny i duchowy wpływ, jaki ta rozbiórka wywarła na poszczególne osoby. Dla wielu osób, takich jak Sarita, kościół był nie tylko budynkiem, ale istotną częścią ich tożsamości, wiary i codziennego życia.  Kolejny krok, który należy podjąć – prosimy, dołączcie do nas poprzez modlitwę i wsparcie finansowe.
Pierwszym etapem jest zapewnienie żywności i zakwaterowania dla dzieci, osób starszych i samotnych matek. Prosimy o wsparcie finansowe, aby zapewnić im również ubrania  

Codzienne rozważania_22.05.2026

Miejsce czystej błogości

Greg Laurie
Potem nadejdzie koniec, gdy odda Królestwo Bogu Ojcu, unicestwiwszy wszelką władzę, zwierzchność i moc. Chrystus bowiem musi królować, aż położy wszystkich swoich wrogów pod swoimi stopami. A ostatnim wrogiem, który zostanie unicestwiony, będzie śmierć ” (1Kor 15:24–26).

Kiedy tracimy bliską osobę, jest czas i miejsce na żałobę. Głębia naszego smutku świadczy o głębi naszej miłości do tej osoby. Ale jest też miejsce na radość, jeśli ta bliska osoba jest wierząca, ponieważ wiemy, że ją znowu zobaczymy.

Nawet Jezus zapłakał przy grobie Łazarza, widząc niszczycielską moc śmierci. Śmierć jest wrogiem, choć jej los jest już przesądzony. Apostoł Paweł napisał: „A potem nadejdzie koniec, gdy odda królestwo Bogu Ojcu i zniszczy wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc. Bo Chrystus musi królować, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy. A jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć” (1 Koryntian 15:24–26).

Nikt nie chce umierać. Przecież znamy tylko to życie. Nikt nie wyczekuje jego końca. Ale prawda jest taka, że ​​wszyscy umrzemy. Dlatego ważne jest, abyśmy uwierzyli w Chrystusa, zanim wejdziemy do wieczności. Ważne jest również, abyśmy nie stracili z oczu tego, co czeka wierzących po śmierci.

Continue reading

Codzienne rozważania_21.05.2026

Wspólna płaszczyzna

Greg Laurie
Kiedy jestem z tymi, którzy są słabi, dzielę się ich słabością, bo chcę przyprowadzić słabych do Chrystusa. Tak, staram się znaleźć wspólny język z każdym, robiąc wszystko, co w mojej mocy, by niektórych zbawić. Robię wszystko, by szerzyć Dobrą Nowinę i dzielić się jej błogosławieństwami.
(1Kor 9:22–23).

Nasz dzisiejszy świat jest pełen ludzi religijnych, ale wielu z nich unika używania tego słowa do opisu siebie. Słowo „religijny” ma dla nich zbyt wiele negatywnych konotacji. Dlatego zamiast tego używają innego słowa: duchowy. Określają siebie jako „bardzo duchowych”, a potem dodają: „Ale nie jestem zwolennikiem zorganizowanej religii”.

Takie stwierdzenia mogą stać się wstępem do dzielenia się ewangelią. Jako wierzący możemy powiedzieć: „Naprawdę? Ja też jestem osobą duchową. Prawdę mówiąc, bardzo interesują mnie sprawy duchowe i chcę z tobą porozmawiać o ważnej prawdzie duchowej, którą odkryłem”.

Niektórzy mogą sugerować, że brzmi to jak kompromis, zgoda na światowy punkt widzenia. Ale tak nie jest. Nie jest kompromisem uznanie czyjegoś przekonania, nawet jeśli się z nim nie zgadzamy. Chodzi raczej o to, by używać zrozumiałego języka, aby zbudować most, dzięki któremu można rozmawiać o swojej relacji z Jezusem Chrystusem. Chodzi o znalezienie wspólnego języka, miejsca, w którym druga osoba czuje się swobodnie w rozmowie – i jest bardziej otwarta na przesłanie ewangelii.

Continue reading

Pozwolę sobie, przypomnieć o sobie :)

Pomóż Rodzinie Piotra
Chrześcijańskie Stowarzyszenie Zwykłe Inicjatywa Stop Wykluczeniu Społecznemu

ZRZUTKA

Opis zrzutki
Pomóż rodzinie Piotra zdobyć bezpieczny dom na resztę życia
Piotr ma 65 lat. Od wielu lat jest jedyną osobą, która opiekuje się swoją rodziną żoną Anią oraz córką Ewą. To cichy skromny człowiek, który nigdy nie prosił o pomoc. Dziś jednak sytuacja zmusza go do tego, by zwrócić się do ludzi o dobrych sercach.

Kim jest rodzina Piotra dla której prosimy o wsparcie?
Ania ( 68 lat) – od 35 lat choruje na ciężką postępującą chorobę neurologiczną, która przez lata odbierała jej sprawność, samodzielność i siły od 15 lat jest osobą leżącą, całkowicie zależną od opieki innych. Jest karmiona przez sondę PEG, wymaga stałej, całodobowej opieki, wyręczenia przy każdej czynności i ciągłego nadzoru.

Ewa (35lat)- córka Ani i Piotra, niepełnosprawna intelektualnie zdiagnozowane ma także małogłowie. Potrzebuje całodobowej opieki i wsparcia w wielu sferach życia.

Piotr (65 lat) – jedyny opiekun obu kobiet, każdego dnia robi wszystko, by zapewnić swojej rodzinie bezpieczeństwo i godne warunki.

Od ponad trzech dekad niestrudzenie walczy o ich dobro, często kosztem własnego zdrowia i sił.

W jakich warunkach rodzina żyje?
Rodzina mieszka w wynajmowanym, starym domu, który nie jest dostosowany do ich potrzeb:

  • dom jest nieocieplony,
  • ogrzewanie wymaga codziennego palenia drewnem w piecu , co dla Piotra – opiekuna dwóch niesamodzielnych osób – jest ogromnym obciążeniem,
  • wokół domu znajduje się duża działka , którą trzeba regularnie kosić i utrzymywać , co jest ponad siły Piotra,
  • koszty utrzymania rosną a warunki są coraz trudniejsze,
  • Mimo wysiłków Piotra, życie w takim miejscu jest dla Ani i Ewy niewygodne i wyczerpujące. Rodzina marzy o jednym – własnym mieszkaniu, które da im spokój bezpieczeństwo i stabilizację.

Dlaczego potrzebna jest zbiórka?
Piotr znalazł mieszkanie, które mógłby wykupić ( najpierw wynająć- z projektu SIM -Podkarpacie) – niewielkie ale ciepłe, dostosowane do potrzeb osób wymagających opieki. To miejsce, w którym Ania i Ewa mogłyby żyć godnie a Piotr skupić się na opiece, zamiast walczyć z trudnymi warunkami i kosztami utrzymania starego domu.

SIM-Podkarpacie – jest to społeczna inicjatywa mieszkaniowa , realizująca budownictwo społeczne. Zadaniem spółki jest budowa mieszkań na wynajem o niższym czynszu z możliwością uzyskania własności mieszkania, po kilku latach.

żeby jednak móc taniej wynajmować, a później, z a mniejszą już kwotę, wykupić mieszkanie, potrzeba wkładu własnego w wysokości 100000 tysięcy złotych w kilku ratach. Pierwsza rata to 20 tysięcy złotych do końca czerwca 2026 roku.

( Więcej informacji o inicjatywie na stronie : www.simpodkarpacie.pl)

Dlatego Twoja pomoc ma ogromne znaczenie . Dla tej rodziny to szansa na prawdziwy dom, który będzie ich własny i zapewni im spokojną przyszłość .

Każda złotówka przybliżą Piotra, Anię i Ewę do życia w lepszych warunkach .

Do miejsca w którym nie będą martwić się ciężką pracą przy ogrzewaniu czy kosztami wynajmu. Do domu, w którym wreszcie poczują bezpieczeństwo.

Prosimy o wsparcie i udostępnianie zbiórki . Dla tej rodziny to nie tylko pomoc finansowa – to nadzieja na lepsze jutro.

Codzienne rozważania_20.05.2026

Jedyny Fundament

Greg Laurie
Nikt bowiem nie może położyć innego fundamentu oprócz tego, który już mamy – Jezusa Chrystusa
(1Kor 3:11).

Apostoł Paweł współpracował i był mentorem wielu niezwykłych ludzi wiary, takich jak Barnaba, Sylas, Tymoteusz, ewangeliści Marek i Łukasz, Pryscylla i Akwila, Tytus i Lidia. To prawdziwa drużyna mistrzów w uczniostwie! Ale jak widzieliśmy w jednym z poprzednich nabożeństw, wśród grona osób, którym towarzyszył Paweł, był jeden wyjątek. Nazywał się Demas.
W Liście do Filemona 1:23–24 Paweł wymienia Demasa, nazywając go zaufanym współpracownikiem. W 2 Liście do Tymoteusza 4:10 Paweł przekazuje jednak tę złą nowinę: „Demas mnie opuścił, bo umiłował sprawy tego życia i udał się do Tesaloniki” (NLT).

Wydaje się to niemal niewyobrażalne, prawda? Jak ktoś może wydawać się radykalnie nawrócony i pełen pasji w wierze chrześcijańskiej, a potem nagle, bez ostrzeżenia, porzucić ją i odejść?
Widziałem podobne rzeczy. Spotkałem ludzi, którzy byli emocjonalnie związani z Jezusem i żarliwie zaangażowani w swoją wiarę, a potem popadli w poważny grzech. Co się stało? Wierzę, że nigdy nie byli zakorzenieni w Chrystusie. Niektórzy ludzie są po prostu impulsywni z natury. Zawsze podążają za najnowszymi trendami. Cokolwiek przyciągnie ich uwagę, chcą być tym, czym chcą być – dopóki coś innego ich nie przyciągnie.

Continue reading

Dar (oszustwo) strachu

(Tekst może z poza głównego nurtu tematycznego, ale wart zainteresowania – Piotr Z.)

Czego Gavin de Becker nauczył nas o drapieżnikach i jak powinniśmy wykorzystać tę wiedzę.
Dr Robert W. Malone
18 maja 2026 r.

W 1997 roku specjalista ds. bezpieczeństwa Gavin de Becker opublikował książkę zatytułowaną „Dar strachu” . Jest to książka o przewidywaniu przemocy interpersonalnej, która nauczyła pokolenie czytelników, głównie kobiet, rozpoznawać sygnatury behawioralne drapieżników, zanim przemoc nadejdzie. Urok. Wymuszona współpraca. Zbyt wiele szczegółów. Lichwiarstwo. Nieproszona obietnica. Ignorowanie słowa „ nie” . De Becker zebrał je, pracując jako konsultant ds. oceny zagrożeń dla celebrytów, dyrektorów i urzędników państwowych, a także rozmawiając długo z ludźmi, którzy przeżyli zamachy na swoje życie, oraz ze sprawcami, którzy zostali złapani przed ich ukończeniem. Wzory te nie są subtelne, gdy wie się, czego szukać. Są one również, argumentował de Becker, rozpoznawalne z góry przez każdego, kto otrzymał odpowiednie słownictwo.

Gra słów w tytule była celowa. Strach, ten, który pojawia się nieproszony, gdy obcy podchodzi zbyt blisko na pustym peronie metra lub gdy pozornie przyjazna oferta pomocy wydaje się nie na miejscu, nie jest defektem ewolucyjnego poznania. To dar . To mózg robiący dokładnie to, do czego ewoluował: odczytując mały zestaw wskazówek szybciej, niż jakakolwiek świadoma rozwaga mogłaby to zrobić, i odpychający ciało od niebezpieczeństwa, zanim umysł zdąży je dogonić. W studiach przypadków de Beckera, ludzie, którzy zostają zranieni, prawie nigdy nie są tymi, którzy nie zauważyli sygnałów. To ludzie, którzy zauważyli je dokładnie i zignorowali sygnał. Zostali wyszkoleni, aby odkładać to na później. Nie chcieli wydawać się niegrzeczni. Czuli się nieswojo i nie potrafili wyrazić dlaczego, więc odrzucili to uczucie jako paranoję.

To jest książka, która powinna znaleźć się na każdym biurku w czasach pandemii COVID-19. Nie znalazła.

Chcę tu poruszyć kwestię, którą moim zdaniem przeoczył establishment zdrowia publicznego, kontrowersyjna reakcja mediów i szersza kultura, która je konsumowała. Pandemia nie była przede wszystkim wynikiem braku wiedzy specjalistycznej. Była to porażka rozpoznania. Ten sam mechanizm psychologiczny, który zidentyfikował de Becker, mechanizm, który chroni nas przed czarującym nieznajomym za drzwiami, był atakowany na skalę populacyjną przez aktorów instytucjonalnych, których interesy nie były zbieżne z naszymi. A także przez niektórych z najgłośniejszych dysydentów. Atak ten w dużej mierze się powiódł. Oszustwo, po obu stronach, zadziałało.

Continue reading

Codzienne rozważania_19.05.2026

Wszelkimi dostępnymi środkami

Greg Laurie
Nie ma znaczenia, kto sadzi, ani kto podlewa. Ważne jest, aby Bóg sprawił, że ziarno rośnie. Ten, kto sadzi, i ten, kto podlewa, pracują razem w tym samym celu. I obaj zostaną nagrodzeni za swoją ciężką pracę. Bo oboje jesteśmy pracownikami Boga. A wy jesteście rolą Boga. Jesteście Bożą budowlą” (1Kory 3:7–9).

Jezus posłużył się przypowieścią o rolniku rozsiewającym ziarno, aby zilustrować różne reakcje na przesłanie ewangelii. W przypowieści, zapisanej w Ewangelii Mateusza 13,1–23, rolnik rozsiewa ziarno na swoim polu. Ziarno pada na cztery różne powierzchnie. Metody uprawy roli w czasach Jezusa znacznie różniły się od metod stosowanych dzisiaj. Współcześni rolnicy przygotowują glebę, starannie sieją ziarno, a następnie używają systemów nawadniających i zaawansowanej technologii, aby pielęgnować plon. W czasach Jezusa proces ten był nieco bardziej prymitywny.

Zasadniczo rolnik sięgał do worka, chwytał garść nasion i rzucał je – na lewo, na prawo, przed siebie i za siebie. Gdziekolwiek ziarno upadło, tam już zostawało. W przypowieści Jezusa część nasion padała na ścieżkę. Część nasion padała na płytką, kamienistą glebę. Część nasion padała między ciernie. Część nasion padała na żyzną glebę. Orka była wykonywana później. Gdy ziarno wydało plon, rolnik zbierał plon.

Continue reading