„Islamofobia” na Zachodzie: 1400-letnia tradycja


Raymond Ibrahim
Oryg.: TUTAJ
7 lipca 2026

Kanadyjska Rada ds. Muzułmańskich Spraw Publicznych (Canadian Muslim Public Affairs Council) właśnie opublikowała podręcznik polityki „Zwalczanie islamofobii”. Grupa apeluje o wprowadzenie „edukacji antyislamofobicznej” do programów nauczania, o co najmniej 40 milionów dolarów federalnego finansowania programów antyislamofobicznych, o dodatkowe finansowanie islamofobii o wartości około 20 milionów dolarów oraz o inicjatywy mające na celu zwalczanie tego, co określa mianem dezinformacji w internecie. Wszystko to finansowane jest przez kanadyjskich podatników.

Ten podręcznik jest jednym z wielu tego typu. Weźmy na przykład „pierwszą w historii USA Narodową Strategię Przeciwdziałania Islamofobii i Nienawiści wobec Arabów”, wydaną przez administrację Bidena pod koniec 2024 roku.

Jego celem jest przedstawienie sposobu, w jaki:

Zwiększyć świadomość nienawiści wobec muzułmanów i Arabów oraz szerzyć uznanie dla dziedzictwa tych społeczności. Muzułmanie i Arabowie amerykańscy pomagali budować nasz kraj od momentu jego powstania, ale jednocześnie regularnie doświadczali nienawiści, dyskryminacji i uprzedzeń wynikających z bezpodstawnych stereotypów, siania strachu i uprzedzeń.

Na razie zignorujmy ewidentnie fałszywe twierdzenie, że muzułmanie „pomagali budować nasz kraj od momentu jego założenia” (w rzeczywistości muzułmanie byli pierwszymi, którzy terroryzowali nasz kraj od momentu jego założenia) i skupmy się na stwierdzeniu, że „doświadczali również rutynowo nienawiści, dyskryminacji i uprzedzeń wynikających z bezpodstawnych stereotypów, siania strachu i przesądów ”.

Zwróćcie szczególną uwagę na frazy pisane kursywą: Muzułmanie, zgodnie z tą formułą, „rutynowo doświadczają” nienawiści — co oznacza, że ​​zawsze i przez długi czas — ale nienawiść ta nie ma żadnej podstawy poza „bezpodstawnymi stereotypami, sianiem strachu i uprzedzeniami”.

Można to zrozumieć tylko na dwa sposoby: albo Amerykanie są wyjątkowo głupi lub źli, wierzą w każdy bezsensowny stereotyp, którym się ich częstuje, aby wyrazić swoją nienawiść i postępują zgodnie z nim; albo to, czego muzułmanie „regularnie doświadczają”, nie opiera się na „bezpodstawnych stereotypach”, ale na czymś innym — być może na rzeczywistości.

Administracja Bidena-Harrisa i rząd Kanady, nie wspominając o tzw. mediach „głównego nurtu”, wszyscy, choćby domyślnie, opowiadają się za pierwszą interpretacją: sugerują, że wydarzenia doczesne, takie jak ataki z 11 września, skłoniły Amerykanów do „bezpodstawnego stereotypizowania” muzułmanów jako brutalnych terrorystów.

Z drugiej strony historia przemawia za drugą interpretacją: muzułmanie „regularnie doświadczają” niechęci ze strony niemuzułmanów, nie z powodu „bezpodstawnych stereotypów”, ale dlatego, że niemuzułmanie rozumieli, często z własnego doświadczenia, na czym polega islam.

Faktem jest, że od samego początku ludzie Zachodu, w tym wielu ich autorytetów, przedstawiali islam jako wrogą i brutalną siłę – często w kategoriach, które zawstydziłyby dzisiejszego „islamofoba”. Jest ku temu powód.

Continue reading

Codzienne rozważania_11.07.2026

Nadzieja w centrum
przez Greg Laurie 11 lipca 2026 r.
Zamiast tego, musisz czcić Chrystusa jako Pana swojego życia. A jeśli ktoś zapyta o twoją nadzieję jako osoby wierzącej, zawsze bądź gotowy ją wyjaśnić. (1Ptr 3:15).

Lata temu spotkałem mężczyznę na ulicy na Hawajach. Trzymał transparent z napisem: „Zapłatą za grzech jest śmierć”. Krzyczał też do każdego, kto przechodził: „Bóg cię nienawidzi” i „Bóg cię osądzi”. Obserwowałem go przez kilka minut, aż w końcu nie mogłem już dłużej zignorować jego błędnej interpretacji Pisma Świętego.

Continue reading

Codzienne rozważania_10.07.2026

Bóg drugich szans

Greg Laurie
Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest życie wieczne w Chrystusie Jezusie, Panu naszym” (Rzm 6:23).\


Nasz naród został założony na zasadach chrześcijańskich, ale od wielu z nich się odwrócił. W swoim przemówieniu pożegnalnym z 1796 roku prezydent George Washington powiedział: „Spośród wszystkich skłonności i nawyków, które prowadzą do politycznego dobrobytu, religia i moralność są niezbędnymi filarami”.

Dobrą nowiną jest to, że Bóg uwielbia dawać drugie szanse. Psalmista napisał: „Nie karze nas za wszystkie nasze grzechy, nie postępuje z nami surowo, jak na to zasługujemy” (Ps 103:10). Ci, którzy się nawracają, dostępują Bożego miłosierdzia i przebaczenia. Widzimy Jego miłosierdzie i przebaczenie w działaniu w Jego postępowaniu z miastem Niniwa.

Continue reading

Codzienne rozważania_09.07.2026

Ostrzeżenie czterdziestodniowe
Greg Laurie
Tym razem Jonasz posłuchał rozkazu PANA i udał się do Niniwy, miasta tak wielkiego, że zwiedzenie go w całości zajęło trzy dni. W dniu, w którym Jonasz wszedł do miasta, zawołał do tłumu: „Za czterdzieści dni Niniwa zostanie zniszczona!”. Mieszkańcy Niniwy uwierzyli w Boże orędzie i od najstarszego do najmłodszego ogłosili post i okryli się jutą, aby okazać swój smutek” (Jon 3:3–5).


W tym miesiącu obchodzimy 250. rocznicę powstania Stanów Zjednoczonych Ameryki. Historia naszego narodu to klasyczna opowieść o tym, jak od pucybuta do milionera. 13 nowo powstałych kolonii uzyskało niepodległość od Anglii i stało się globalnym supermocarstwem.

Świętując minione ćwierćwiecze, nie możemy brać przyszłości naszego narodu za pewnik. Zakładanie, że Stany Zjednoczone będą obchodzić 500. rocznicę – a nawet 251. – byłoby pychą. Bóg obdarzył nasz naród swoją łaską, ale nie złożył żadnych obietnic dotyczących naszej długowieczności. Im bardziej oddalamy się od Pana, Jego Słowa i Jego woli, tym ciemniejsze wydają się nasze długoterminowe perspektywy.

Dawno, dawno temu Niniwa musiała wydawać się zbyt wielka i potężna, by upaść. Jednak ostrzeżenie Jonasza od Boga zagroziło jego istnieniu. Księga Jonasza 3:3–5 wyjaśnia to w następujący sposób: „Tym razem Jonasz posłuchał rozkazu Pana i udał się do Niniwy, miasta tak wielkiego, że zajęło mu trzy dni, aby je całe zobaczyć. W dniu, w którym Jonasz wszedł do miasta, zawołał do tłumu: »Za czterdzieści dni Niniwa zostanie zburzona!« Mieszkańcy Niniwy uwierzyli Bożemu orędziu i od największego do najmniejszego ogłosili post, a na znak smutku okryli się płótnem” (NLT).

Continue reading

Codzienne rozważania_08.07.2026

Mistrz tego, co nieprawdopodobne

Greg Laurie
Wtedy Jonasz modlił się do Pana, Boga swego, z wnętrza ryby. Powiedział: „Wołam do Pana w wielkim utrapieniu, a On mi odpowiedział. Wołałem do Ciebie z krainy umarłych i wysłuchałeś mnie, Panie. (…) Ja zaś złożę Ci ofiary z pieśniami pochwalnymi i wypełnię wszystkie moje śluby, bo moje zbawienie pochodzi wyłącznie od Pana”. Wtedy Pan rozkazał rybie wypluć Jonasza na brzeg” (Jo 2:1–2, 9–10).

The Master of the Unlikely

Punkt zwrotny, który doprowadził do największego duchowego przebudzenia w historii ludzkości, miał miejsce w jelitach gigantycznej ryby. Jeśli to dla ciebie za mało niezwykłe, pomyśl, że osoba, którą Pan powołał, by poprowadziła przebudzenie w Niniwie, była zagorzałym antyniniwczykiem.
Zanim mieszkańcy Niniwy zdołali zmienić swoje serca, Jonasz musiał zmienić swoje. I właśnie to uczynił, gdy w środku burzy został wyrzucony ze statku i połknięty przez ogromnego morskiego stwora.

Wtedy Jonasz modlił się do Pana, Boga swego, z wnętrza ryby. Powiedział: «Wołam do Pana w wielkim utrapieniu, a On mi odpowiedział. Wołałem do Ciebie z krainy umarłych i wysłuchałeś mnie, Panie. (…) Ja zaś złożę Ci ofiary z pieśniami pochwalnymi i wypełnię wszystkie moje śluby, bo moje zbawienie pochodzi jedynie od Pana». Wtedy Pan rozkazał rybie wyrzucić Jonasza na brzeg” (Jon 2:1–2, 9–10 NLT).

Jednym z najbardziej niezwykłych aspektów historii odrodzenia Niniwy jest to, że nie ma w niej nic przewidywalnego. Bóg zaaranżował odkupienie całego miasta w najbardziej nieprawdopodobny sposób i za pośrednictwem najbardziej nieprawdopodobnej osoby, jaką można sobie wyobrazić.

Continue reading

Codzienne rozważania_07.07.2026

Żeglowanie po burzach życia

Greg Laurie
Wtedy zawołali do Pana, Boga Jonasza. „O Panie” – błagali – „nie pozwól nam umrzeć za grzech tego człowieka. I nie obarczaj nas odpowiedzialnością za jego śmierć. O Panie, zesłałeś na niego tę burzę z własnych, dobrych powodów”” (Jo 1:14).


Możliwość duchowego przebudzenia w Niniwie była dla Jonasza niemal zbyt przerażająca, by ją rozważać. Dlatego zapisał się na statek płynący w przeciwnym kierunku. Zanim jednak zagłębimy się w jego historię, chcę zauważyć, że Jonasz z pewnością wyśmiałby absurdalne twierdzenie, że Bóg Starego Testamentu jest gniewny, surowy i osądzający, podczas gdy Bóg Nowego Testamentu jest miłosierny i kochający.
Powodem, dla którego Jonasz uciekł od swoich obowiązków prorockich, było to, że bał się, iż Bóg okaże miłosierdzie i miłość jego wrogom, mieszkańcom Niniwy.

Kiedy Jonasz uciekł, Bóg mógł po prostu powiedzieć: „Dobra, koniec, Jonaszu. Skończyłem z tobą. Znajdę kogoś innego”. Ale Pan kochał Jonasza. Miał dla niego plan. Zamierzał dać mu drugą szansę – i Bóg nadal daje drugie szanse dzisiaj.

Zatem Pan zesłał burzę na życie Jonasza. W tym przypadku była to prawdziwa burza meteorologiczna. Często jednak Pan zsyła burze na życie swojego ludu w postaci problemów i trudności.

Continue reading

Niezrozumienie Przypowieści – 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Mamy tendencję do czytania Pisma w taki sposób, że wszystko zlewa się nam w jedną całość. Nigdzie nie jest to bardziej widoczne niż w niektórych nauczaniach Jezusa zapisanych w Ewangelii Jana i Ewangelii Łukasza. Dzisiaj przyjrzymy się J 10:1-17. W tych wersetach znajdują się trzy odrębne przypowieści i aby właściwie je zrozumieć, musimy przyjrzeć się każdej z nich osobno. Wszystkie trzy są ze sobą powiązane, a trzecia wraca do pierwszej, aby ją potwierdzić…

To będzie interesujące! Pierwsza przypowieść: J 10:1-6

1 „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: kto nie wchodzi do owczarni przez drzwi, lecz wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem.
2 Lecz kto wchodzi przez drzwi, jest pasterzem owiec.
3 Temu odźwierny otwiera, a owce słuchają jego głosu, i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je.
4 A gdy wyprowadzi wszystkie swoje owce, idzie przed nimi, a owce idą za nim, gdyż znają jego głos.
5 Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych.”
6 Taką przypowieść powiedział im Jezus, lecz oni nie zrozumieli, co oznaczało to, co do nich mówił”.

Rozłóżmy więc ten fragment na części. Możemy zidentyfikować złodzieja i rozbójnika jako szatana. Warto zwrócić uwagę na różnicę między „złodziejem” a „rozbójnikiem”. Słowo „złodziej” to kleptes, od którego pochodzi słowo „kleptoman” – ktoś, kto kompulsywnie kradnie. Opisuje ono szatana jako tego, który nieustannie dąży do kradzieży. Słowo „rozbójnik” to lestes i oznacza „tego, który kradnie otwarcie, używając groźby strachu lub przemocy”. Jezus użył tego słowa, gdy wypędzał handlarzy ze świątyni, mówiąc, że wykorzystywali strach przed Bogiem i grzechem, aby wywierać nacisk na ludzi. Pomyślcie o współczesnych służbach i organizacjach religijnych, które używają groźby działania diabła albo strachu przed Bogiem, aby manipulować ludźmi i wyciągać od nich pieniądze… są oni współczesnymi handlarzami w świątyni.

Wracając do diabła: „wdarł się inną drogą” do owczarni. Rozumiemy więc, że my jesteśmy owcami, a szatan dostał się do naszej owczarni przez zwiedzenie – owczarnią jest ziemia. Szatan dostał się do owczarni „inną drogą”. Jaka jest właściwa droga? Jezus powiedział, że wszedł na ziemię przez drzwi. Czym są te drzwi? Narodzeniem z kobiety.
Ten, kto nie wchodzi przez narodzenie z kobiety, lecz dostaje się na ziemię w inny sposób, jest złodziejem i
rozbójnikiem. Natomiast ten, kto wszedł przez drzwi narodzenia z kobiety, jest pasterzem owiec
”.
Temu odźwierny otwiera, a owce słuchają jego głosu, i woła swoje owce po imieniu, i wyprowadza je”.

Kim jest odźwierny?
Niektórzy sugerują, że Ojcem. Ja uważam, że jest nim Duch Święty, ponieważ Słowo (Jezus) i Duch działają zgodnie we wszystkim. A teraz coś ekscytującego – ukryty kod w tej przypowieści. W przypowieści owczarnią jest ziemia. Jednak Jezus powiedział, że odźwierny (Duch) otworzy bramę, a On wyprowadzi owce z owczarni – wyprowadzi je z ziemi. Usłyszą Jego głos i pójdą za Nim.

Może to wskazywać raczej na pochwycenie Kościoła niż na indywidualną śmierć poszczególnych wierzących, ponieważ owce są tutaj żywe i jako całe stado wychodzą z owczarni/ziemi, aby podążać za głosem Pasterza. Następny werset, 4, mówi: „A gdy wyprowadzi wszystkie swoje owce, idzie przed nimi, a owce idą za nim, gdyż znają jego głos”. Jest to bardzo podobne do tego, czego doświadczył Jan w Obj 4:1-2, co od dawna jest rozumiane jako obraz pochwycenia:

Potem widziałem, a oto drzwi były otwarte w niebie, i ten sam głos, który słyszałem wcześniej (Obj 1:10 – Jezus), podobny do dźwięku trąby, powiedział: »Wstąp tutaj, a pokażę ci, co się potem stanie«”. I oczywiście Jan podąża za tym głosem przez drzwi/bramę i obserwuje wydarzenia wielkiego ucisku z perspektywy nieba.

Jezus kończy przypowieść w wersecie 5: „Za obcym natomiast nie pójdą, lecz uciekną od niego, ponieważ nie znają głosu obcych”. Tutaj przedstawia owce całkowicie skupione na głosie Pana. Nie pójdziemy za fałszywym pasterzem, który dostał się na ziemię przez wspinanie się inną drogą. On jest fałszywym pasterzem i nie znamy jego głosu.

Druga przypowieść: J 10:7-10
7 „Wtedy Jezus znowu powiedział do nich: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, Ja jestem drzwiami dla owiec.
8 Wszyscy, którzy przyszli przede mną, są złodziejami i rozbójnikami, lecz owce ich nie słuchały.
9 Ja jestem drzwiami; jeśli ktoś przeze mnie wejdzie, będzie zbawiony i będzie wchodził i wychodził, i znajdzie pastwisko.
10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć; Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały”.

Każda przypowieść rozpoczyna się od stwierdzenia, kim On jest, a każda kolejna rozwija poprzednią. W pierwszej przypowieści powiedział, że wszedł na ziemię przez drzwi. Złodziej wszedł inną drogą. Pierwsza przypowieść nauczała, że Jezus jest prawowitym pasterzem, który przyszedł na ziemię i pewnego dnia wyprowadzi swoje owce z ziemi.

W wersecie 7 Jezus rozpoczyna nową przypowieść: „Ja jestem drzwiami (dla ) owiec”. Jest to pewnego rodzaju niedokładność tłumaczeniowa. Słowo „dla” powinno być rozumiane jako „do”. Występuje tutaj rodzajnik określony ho/he, oznaczający „do”. „Ja jestem drzwiami DO owiec”. Słowo „dla” miało sens w siedemnastym wieku, gdy rozumiano je właśnie w znaczeniu „do”, podobnie jak wyrażenie „drzwi sklepu rzeźniczego” oznacza drzwi „do” sklepu rzeźniczego.

W pierwszej przypowieści Jezus wyprowadza owce z owczarni/ziemi, wołając je. Dokonuje tego przez otwarcie drzwi przez Ducha, a my – owce, podążamy za Jego głosem. W drugiej przypowieści zmienia znaczenie symboli. Tutaj sam jest drzwiami do owiec. Jest drzwiami, czyniąc siebie zarówno drogą do owiec, jak i Tym, który kontroluje dostęp do swoich owiec. Jest ich obrońcą. Pokazuje to, nauczając o naturze złodzieja i rozbójnika – tego, który dostał się na ziemię inną drogą, przez zwiedzenie zamiast przez narodzenie z kobiety. Zwróć uwagę, jak bardzo ochronny staje się Jezus:

Wszyscy, którzy przyszli przede mną, są złodziejami i rozbójnikami, lecz owce ich nie słuchały. JA JESTEM drzwiami. Jeśli ktoś przeze mnie wejdzie, będzie zbawiony i będzie mógł wchodzić i wychodzić, znajdując pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść i zabijać, lecz Ja przyszedłem, aby one (owce) miały życie, i to w obfitości”.

Słowa „wszyscy, którzy przyszli przede mną” odnoszą się do fałszywych bogów i proroków, którzy przez wieki próbowali zwieść Jego owce, lecz byli złodziejami i rozbójnikami. Pamiętacie Eliasza w jaskini, który myślał, że został ostatnim prawdziwym wierzącym? Pan powiedział mu, że w rzeczywistości istnieje ponad siedem tysięcy ludzi, którzy nie zgięli kolan przed Baalem (1 Krl 19:18).

W pierwszej przypowieści Jezus wyjaśnił, że przyszedł na ziemię zgodnie z prawem, podczas gdy diabeł dostał się tutaj inną drogą, przez zwiedzenie, kierowany zamiarem kradzieży i rabunku. W drugiej przypowieści podkreśla siebie jako obrońcę owiec, będąc jednocześnie drzwiami i strażnikiem, jasno identyfikując tego, który wszedł inną drogą, jako złodzieja i rozbójnika. W trzeciej przypowieści połączy te dwie wcześniejsze i przedstawi cel swojego życia. Będzie nauczał, że wykonywanie przez Niego pracy Pasterza będzie wymagało, by złożył życie, aby ochronić owce.

O tym oraz o kolejnych trzech przypowieściach następujących bezpośrednio po sobie będziemy mówić w przyszłym tygodniu.

Wiele błogosławieństw

John Fenn