Przemyślenia różne – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Uwielbiam studiować żydowski kontekst Biblii, ponieważ dostarcza on tła i zrozumienia rzeczy, które w innym przypadku pozostałyby dla nas nieznane. Są też kwestie, które w ogóle nie mają związku z kulturą: czasami kaznodzieja wyrywa werset z kontekstu i nagina jego znaczenie na potrzeby kazania, książki czy materiału internetowego i w efekcie to, co uznajemy za Boży głos, w rzeczywistości nim nie jest. Mam więc nadzieję, że to, co piszę, będzie dla was interesujące, a przynajmniej dowiecie się czegoś nowego.

W tej serii poruszymy między innymi następujące tematy: Czy diabeł słyszy twój język modlitewny? Czym jest stukrotny zwrot? Czym jest „ciemność zewnętrzna”? Jakie znaczenie ma „czysty bisior” na Uczcie Weselnej Baranka? Dlaczego Szczepan powiedział, że widzi Jezusa stojącego po prawicy Boga? I wiele więcej!

Nie możemy poznać Jego wyższych dróg?
Wielu kaznodziejów oparło kazania o poznaniu Bożych tajemnic na Iz 55,7–11:
Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, i do Boga naszego, gdyż hojny jest w przebaczaniu. Bo myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – wyrocznia Pana. Bo jak niebiosa górują nad ziemią, tak drogi moje – nad waszymi drogami i myśli moje – nad waszymi myślami. Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg
spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego – tak słowo, które wychodzi z ust moich: nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa
”.

Continue reading

Przywódcy Palestyny: Jeśli kościoły w USA nie zainterweniują istnieje ryzyku zagłady chrześcijańskich społeczności

Oryg.: TUTAJ

W obliczu eskalacji izraelskiej przemocy terrorystycznej wobec Palestyńczyków, chrześcijanie z Ziemi Świętej ostrzegają, że całe ich społeczności zostaną zniszczone, jeśli amerykańskie kościoły nie zorganizują się i nie zainterweniują.

Patrick Delaney
3 lutego 2026 r., godz. 7:00 czasu wschodniego

( LifeSiteNews ) — Przywódcy palestyńskich chrześcijan wydali pilny apel do kościołów na całym świecie, aby „wypełniły swoją moralną, duchową i etyczną odpowiedzialność” i niezwłocznie pomogły chrześcijanom i innym rodzimym społecznościom zamieszkującym ich ziemie, cierpiącym z powodu nasilającej się kampanii ataków terrorystycznych ze strony izraelskich osadników na ich starożytne społeczności.

Wyższa Komisja Prezydencka ds. Kościoła w Palestynie wydała w niedzielę pilny apel o pomoc międzynarodową , w którym domaga się „stałej presji międzynarodowej w celu zapewnienia skutecznej ochrony palestyńskim cywilom, w tym chrześcijanom” oraz pociągnięcia izraelskiego „okupanta do odpowiedzialności za zbrodnie popełnione na mocy prawa międzynarodowego”.

Wzywają ponadto kościoły chrześcijańskie „do stanowczego odrzucenia wszelkiej polityki umożliwiającej przymusowe przesiedlenia i wymazywanie starożytnej obecności Palestyńczyków” na ich uznanych przez społeczność międzynarodową terytoriach.

Wraz ze Stolicą Apostolską , 157 z 193 rządów narodowych (80,3%) w ONZ formalnie uznaje Państwo Palestyńskie. Około 185 takich państw (96%) opowiada się za rozwiązaniem dwupaństwowym, przynajmniej w sposób dorozumiany uznając nielegalność 58-letniej okupacji wojskowej Izraela i kolonizacji Zachodniego Brzegu.

W ostrym komunikacie Komitet Kościelny ostrzegał, że „gwałtowny wzrost ataków ze strony osadników”, w tym „brutalne ataki fizyczne, arbitralne zatrzymania, kradzieże ziemi i agresywna ekspansja nielegalnych placówek osiedleńczych”, stanowią bezpośrednie i „bezpośrednie zagrożenie dla historycznej i żywej obecności palestyńskich chrześcijan na ich ziemi”.

… całość w linku powyżej.

Tajemna ręka Boga

Niesamowita opowieść o wrażliwości jednej kobiety, która służy swojemu ludowi.

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

Dziękuję moim przyjaciołom za wsparcie!
Czy wiesz, że Księga Estery przedstawia głęboki paradoks: jest jedną z zaledwie dwóch ksiąg tradycyjnej Biblii hebrajskiej, w których Bóg nigdy nie jest wspomniany. Żaden boski głos nie grzmi z Synaju, żaden prorok nie ogłasza: „Tak mówi Pan”, a żaden cud nie rozstępuje mórz. Jednak ta właśnie nieobecność stanowi tło dla głębokiej lekcji o opatrzności. Estera ukazuje, jak Bóg działa nie poprzez dramatyczne, nadprzyrodzone interwencje, lecz poprzez pozornie zwyczajne – i często głęboko błędne – decyzje królów, odwagę jednostek i „zbiegi okoliczności” w czasie. Pokazuje nam, że Bóg z płonącego krzewu jest również Bogiem biurokratycznego dekretu; Bóg, który woła gromkim głosem, szepcze również poprzez przewracanie kartek królewskiej księgi.

Świat pustej mocy
Akcja rozgrywa się w Imperium Perskim pod rządami króla Aswerusa (prawdopodobnie Kserksesa I, 486–465 p.n.e.), władcy, którego władza jest zarazem absolutna i krucha. Rozpoczyna się od wystawnych uczt, na których prezentuje swoje bogactwo (Est 1,1-5), jednak jego suwerenność zostaje natychmiast zakwestionowana, gdy królowa Waszti odmawia mu stawienia się przed pijanymi gośćmi (Est 1,12). Jego doradcy, obawiając się powszechnego buntu, namawiają go do wygnania Waszti i wydania dekretu obejmującego całe imperium, który wzmacnia przemocowe męskie „przywództwo” (Est 1,17-22). To świat, w którym prawo maskuje niepewność, a władza jest pozorna, a jednocześnie łatwo podważana.

Do tego niestabilnego imperium wkraczają Mardocheusz i jego osierocony kuzyn, żyjący jako wygnani Żydzi w kraju swoich ciemiężców (2:5-7). Młoda kobieta ma dwie tożsamości: hebrajskie imię Hadassa (הֲדַסָּה), oznaczające „mirt” – roślinę, której liście skrywają swój zapach, dopóki nie zostaną zgniecione – oraz perskie imię Estera (אֶסְתֵּר), które oznacza albo „gwiazdę”, albo „Isztar”, słynną perską boginię. Jednak w jej ojczystym języku to nowe perskie imię brzmi jak słowo oznaczające „ukryty” (ס-ת-ר).

Na polecenie Mordechaja ukrywa swoje judejskie pochodzenie etniczne i tożsamość kulturową (2:10), tajemnicę, którą zachowuje nawet po zabraniu do haremu króla, przejściu rocznych przygotowań do piękna i ostatecznie wybraniu na królową (2:17).

Nierozwiązane napięcie
W tym miejscu pojawia się pierwsze i najbardziej niepokojące napięcie w tej historii: Żydówka zostaje zabrana do haremu pogańskiego króla, poddana weryfikacji seksualnej, niewątpliwie innym testom, by ostatecznie zyskać jego przychylność, i poślubiona – co stanowi wyraźne naruszenie zakazów Tory dotyczących małżeństw mieszanych i stosunków seksualnych poza przymierzem (Księga Powtórzonego Prawa 7:3-4). Opowieść nie zawiera bezpośredniego osądu. Zamiast tego uwypukla przymusową rzeczywistość władzy cesarskiej, gdzie bezbronna młoda kobieta pod opieką Mordechaja prawdopodobnie nie miała żadnego sensownego wyboru.

Ta celowa dwuznaczność zmusza czytelników do zmierzenia się z głębokimi pytaniami: Czy boski cel może działać w moralnie niepewnych okolicznościach? Jaki jest związek między przetrwaniem a wiernością? Tekst unika prostych odpowiedzi, zanurzając nas w chaotycznej rzeczywistości wygnania, gdzie konwencjonalna moralność zderza się z brutalną siłą.

Continue reading

Codzienne rozważania_31.01.2026

O, bracie

Greg Laurie
Jezus zaś rzekł im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może prorok być lekceważony (Mk 6:4).

Wyobraź sobie, że jesteś przyrodnim bratem Jezusa. Nigdy nie mógłbyś Go o nic winić. Pomyśl tylko. Komu mieli uwierzyć Maria i Józef – tobie czy jedynemu bezgrzesznemu człowiekowi, jaki kiedykolwiek żył? Wyobraź sobie, że próbujesz konkurować o uwagę swoich rodziców z długo oczekiwanym Mesjaszem, Synem Bożym, Zbawicielem twojego ludu.

Taki los spotkał Jakuba, autora księgi Nowego Testamentu, która nosi jego imię. Warto zauważyć, że ani Jakub, ani żaden z przyrodnich braci Jezusa nie wierzył w Niego przed Jego zmartwychwstaniem. W pewnym momencie rodzina Jezusa przyszła, aby zabrać Go do domu, myśląc, że postradał zmysły. W Ewangelii Jana 7:5 czytamy wyraźnie: „Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego” (BW).

Jednak Jakub rozpoczyna swój list, nazywając siebie „sługą Boga i Pana Jezusa Chrystusa” (Jk 1,1). Nie nazywa siebie „Jakubem, bratem Pana” ani nawet „Jakubem, przyrodnim bratem Jezusa”. Zamiast tego pisze: „Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa”.

Continue reading

Codzienne rozważania_30.01.2026

Więcej Andrzejów

Greg Laurie
Wtedy przyszli do Niego, niosąc paralityka, którego niosło czterech mężczyzn. A nie mogąc z powodu tłumu zbliżyć się do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie On się znajdował. I przepuściwszy go, spuścili łoże, na którym leżał paralityk. Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy” (Mk 2:3–5).

Ewangeliści dają nam bardzo niewiele wglądu w to, dlaczego Jezus wybrał właśnie tych ludzi, aby służyli Jego uczniom. Możemy poznać osobowość Szymona Piotra, Jana – i Judasza Iskarioty – ponieważ odgrywają oni znaczącą rolę w niektórych historiach. Jednak w przypadku pozostałych Dwunastu musimy polegać na krótkich wzmiankach. Musimy spojrzeć poza słowa, na okoliczności, w których zostali wspomniani, aby dostrzec choć cząstkę tego, co Jezus w nich dostrzegał.

Przykładem jest Andrzej, brat Szymona Piotra. Historię powstania i naśladowania Andrzeja znajdujemy w Ewangelii Jana 1. Andrzej był najpierw uczniem Jana Chrzciciela. Pewnego dnia, gdy Jezus przechodził obok, Jan Chrzciciel wskazał na Niego i powiedział: „Oto Baranek Boży!” (werset 36).
To było wszystko, co Andrzej potrzebował usłyszeć. Natychmiast zaczął podążać za Jezusem. Ale to nie wszystko. „Najpierw spotkał swojego brata Szymona i powiedział mu: «Znaleźliśmy Mesjasza» (co w tłumaczeniu znaczy: Chrystusa). I przyprowadził go do Jezusa” (wersety 41–42).
Rzecz w tym, że Andrzej, kiedy już był przekonany, to był przekonany. Zobaczył na własne oczy. Uwierzył. I natychmiast poszedł powiedzieć o tym swojemu bratu Szymonowi.

Jak bardzo potrzebujemy dziś więcej talocj Andrzejów. Gdybyśmy mieli ich więcej, mielibyśmy więcej Szymonów Piotrów. Jedna osoba przyprowadza drugą osobę do Jezusa – to takie proste. To takie skuteczne. I tak zaniedbane.

Continue reading

Codzienne rozważania_29.01.2026

Opieka spersonalizowana

Greg Laurie
Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Mk 2:17).

Podczas swojej publicznej działalności Jezus kontaktował się z niezwykle zróżnicowaną grupą ludzi. Ewangelie opisują Jego spotkania z faryzeuszami, celnikami, rzymskimi urzędnikami, rybakami, Samarytanką i wieloma innymi.

Jedną z niezwykłych rzeczy w tych spotkaniach była spersonalizowana uwaga, jaką poświęcał każdej osobie, niezależnie od tego, czy udzielał zachęty, nagany, czy uzdrowienia. Wiedział, że każdy mężczyzna, każda kobieta i każde dziecko jest inne. I choć mają wiele tych samych problemów i te same podstawowe potrzeby, zdawał sobie sprawę, że są w nich cechy wyjątkowe, które wymagają indywidualnej opieki. Widział ludzi takimi, jakimi byli. Dokładnie rozumiał, czego potrzebowali. I to zaspokajał.

Nic dziwnego, że ludzie nazywają Go Wielkim Lekarzem. Sam Jezus powiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2,17).

Continue reading

Codzienne rozważania_28.01.2026

Chętny duch, słabe ciało

Greg Laurie
Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie. Duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mk 14:38).

Czy kiedykolwiek przyłapano cię na robieniu czegoś, czego nie powinieneś robić? Pewnego dnia przyłapałem mojego syna grającego w grę na komputerze, czego nie wolno mu było robić, dopóki nie skończy lekcji. Z winnym wyrazem twarzy spojrzał na mnie i powiedział: „Nie mogłem się powstrzymać”.

To właściwy pogląd na pokusę. Kiedy ulegamy pokusie, chętnie obwiniamy innych. Pomyślmy o Adamie przyłapanym na gorącym uczynku w Ogrodzie Eden. Pan zapytał: „Czy zjadłeś z tego drzewa?”. Adam odpowiedział: „To kobieta, którą mi dałeś, Panie. Ona mnie do tego zmusiła” (Rdz 3,8–12).

A potem jest Aaron, który dał klasyczny przykład złej wymówki, by ulec pokusie. Kiedy Mojżesz wszedł na górę, aby otrzymać Boże przykazania, powierzył lud swojemu bratu Aaronowi. Kiedy Mojżesz wrócił, zobaczył ludzi tańczących nago wokół złotego cielca. Aaron wyjaśnił to w ten sposób: „Wrzuciliśmy złoto do ognia i oto powstał ten cielec”. Prawda była taka, że ​​Aaron kazał ludziom przynieść złote ozdoby. Uformował z nich cielca. A potem zachęcił ich do oddania mu czci (zob. Wj 32,22–24).

Continue reading