Ten, który rozumie
Greg Laurie
„Powiedział im: „Moja dusza jest pogrążona w smutku aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną” (Mk 14:34).
Gdy zbliżała się godzina ukrzyżowania Jezusa, ogrom tego, co miał uczynić – tego, co miał wycierpieć – ciążył Panu. Ukrył się w gaju oliwnym u stóp Góry Oliwnej, w miejscu zwanym Getsemani. Tam cierpiał, błagał i modlił się. Choć zabrał ze sobą najbliższych towarzyszy, był zupełnie sam. Według Ewangelii Marka 14,34: „Powiedział im: «Dusza moja jest pogrążona w smutku aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze mną!»” (NLT). Nikt inny nie mógł pojąć cierpienia i rozłąki, które Go czekały.
W nadchodzącym tygodniu przyjrzymy się wydarzeniom, które rozegrały się w tych godzinach w Ogrodzie Getsemani, kiedy Doskonała Ofiara poddała się Bożemu planowi zbawienia. Zaczniemy od bardzo realnych i bliskich nam emocji, które skłoniły Jezusa do pójścia do ogrodu.
Setki lat przed narodzinami Jezusa starotestamentowy prorok Izajasz opisał Go w następujący sposób: „Wzgardzony był i odepchnięty, Mąż boleści, doświadczony w cierpieniu. Odwróciliśmy się od Niego i patrzyliśmy w inną stronę. Wzgardzony był, a myśmy się o niego nie troszczyli” (Izajasz 53:3). Jezus odczuwał cały ten smutek, żal, odrzucenie, poczucie bycia wzgardzonym i zaniedbanym podczas pobytu w Getsemani.
Continue reading

